Modlitwa o natchnienie
Dawniej postaci z moich książek
Przychodziły do mnie
Opowiadały swoje historie
Wcale ich nie wymyślałam
Ja tylko przedstawiałam je światu
To wszystko działo się w mojej głowie
Dziś panuje w niej pustka i cisza
Nikt już niczego mi nie opowiada
Wszystko się zmieniło
Złodzieje marzeń obeszli się ze mną
Bez litości
Przyjdźcie znów do mnie przyjaciele
Ukochani bohaterowie moich książek
Przywołuję was całym sercem
Włóżcie mi do głowy swoje opowieści
Żebym mogła w magii słowa pisanego
Wydobyć je na zewnątrz
Wiersz ten pojawi się w książce
zaraz po Słowie wstępnym
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz